W ostatni weekend byliśmy świadkami aż pięciu derbów na terenie naszego powiatu. Jednym z nich był mecz na szczycie A klasy pomiędzy FC Lesznowola a liderem tabeli Laury Chylice. Lesznowola to ekipa która później zaczeła swoje spotkania i potrzebowała więcej czasu na zgrywanie się, natomiast Laura, wrecz odwrotnie, zaczeła sezon wg. planu przy okazji pogrywając sobie w Okregowym Pucharze Polski na szczeblu Warszawskim, w którym bardzo dobrze sobie radzi.
Dlatego sobotni wynik 4:4 był bardzo wielkim zaskoczeniem a emocje przy tym towarzyszące były o wiele większe niż w Ekstraklasie! Nie wieczycie? Przekonajcie sie sami.
Mecz FC Lesznowola- Laura Chylice był emocjonujący do końca jak na derby przystało. Od początku meczu obie drużyny grały twardo i chciały strzelić jak najszybciej bramkę. W pierwszej połowie Laura przeważał czego skutkiem były strzelone dwa gole, ale Lesznowola nie odpuszczała i strzeliła ważną bramkę do szatni. Do przerwy 1-2. Po rozpoczęciu drugiej częsci spotkania strata piłki w środku pola i mamy 3-1 dla Laury. Po stracie bramki Lesznowola odpowiada dwoma bramkami i mamy remis. W drugiej częsci spotkania Lesznowola prowadziła gre a Laura grała z kontry i strzeliła na 3-4. Po indiwidualnym rajdzie zawodnika boczną strefą boiska i dograniem piłki na piąty metr Lesznowola remisuje. Lesznowola walczyła do końca i powstrzymała lidera ligi.
Oskar Śliwowski:
Fajnie że urwaliśmy punkty liderowi,ale jest niedosyt ponieważ mogliśmy wygrać ten mecz. Zaczęliśmy grać dopiero jak straciliśmy 2 gole,ale do przerwy udało nam się strzelić bramkę i złapaliśmy kontakt. Po rozpoczęciu drugiej połowy odrazu po stracie piłki w środkowej części boiska Laura strzeliła na 3-1,ale nie podcieło nam to skrzydeł. Pokazaliśmy charakter i doprowadziliśmy do remisu. Martwią mnie nasze głupie błędy po których sami strzelamy sobie bramki,ale wyciągniemy wnioski i w następnych meczach będzie dobrze. Jestem zadowolony z chłopaków ponieważ zagraliśmy jak drużyna każdy włożył serce w ten mecz. Mimo to że goniliśmy wynik udało nam się zremisować. Kibice którzy przyszli na ten mecz na pewno nie mogli narzekać na brak emocji.
Jacek Wąsik-Kapitan Laury Chylice:
Bardzo dobrze weszliśmy w mecz , osiągnęliśmy pełna przewagę oraz udokumentowaliśmy to szybko strzelonymi dwoma bramkami. Potem mieliśmy jeszcze kilka sytuacji do strzelenia kolejnych bramek, lecz zabrakło skuteczności. Pod koniec pierwszej połowy trochę oddaliśmy inicjatywę i niestety dostaliśmy dwa ciosy , z powodu kontuzji głowy musiał opuścić boisko przedwcześnie Paweł Wojciechowski, nasz stoper oraz straciliśmy bramkę kontaktową po błędzie defensywy. Plan na drugą polowe był taki żeby strzelić szybko 3 bramke i kontrolować mecz . I pierwsze założenie udało się bardzo szybko osiągnąć bo już w 2 minucie po rozpoczęciu strzeliliśmy na 3:1 , mieliśmy kilka sytuacji do podwyższenia wyniku ale znowu zabrakło skuteczności. Sędzia trochę podciął nam skrzydła podarowując karnego z kapelusza , zrobiło się 3:2 i lesznowola poczuła szanse i kilka minut później po stałym fragmencie gry wyrównala stan gry. Szybko odpowiedzieliśmy bramka na 4:3 ale nie udało się dowieść wyniku do końca i w końcówce lesznowola ponownie wyrównała i takim wynikiem zakończył się mecz. Czujemy trochę niedosyt , ponieważ 3 razy w meczu wychodziliśmy na prowadzenie a jednak straciliśmy dwa punkty . Zaważyło brak skuteczności oraz błędy indywidualne defensywy. Mamy nadzieje ze uda się to wyeliminować i w następnych meczach już nie będzie się nam to przydarzyło.
FC Lesznowola-Laura Chylice 4:4 (1:2)
Boguta,Skalski,Śliwowski 2x(jedną z karnego)-Wasilkiewicz, Jacek Wąsik, Jamrozik, Maroń
Oskar Śliwowski/Krzysztof Mogilski.