W ostatnich dniach przeżywaliśmy emocje związanymi z MŚ w Lekkiej Atletyce gdzie nasza reprezentacja zdobyła osiem medali. Natomiast w ostatniej dekadzie lipca we Wrocławiu trwało World Games 2017 – igrzyska sportów nieolimpijskich, gdzie nasi zawodnicy też zdobywali medale i osiągali bardzo dobre wyniki. Jedną z tych która uzyskała dobre rezultaty była Aleksandra Goss, wychowanka UKS Zryw Słomczyn z którą przeprowadziliśmy wywiad.
PSNews: W trzech konkurencjach na torze na tegorocznych zawodach Word Games 2017 uzyskałaś bardzo dobre wyniki. VII miejsce w biegu na 10.000 metrów, VIII w biegu na 1500 metrów oraz awans do półfinału na 1000 metrów. Czy mimo wszystko czujesz mały niedosyt że na polskiej ziemi nie udało się wyrwać chociaż brązowego medalu?
Aleksandra Goss: Minęło już trochę czasu od zawodów The World Games 2017. Z perspektywy czasu, swoje starty na torze oceniam bardzo dobrze. Najbardziej zadowolona jestem z biegu na punkty i eliminacje, gdzie zajęłam VII miejsce. Moim celem na te zawody była pierwsza „10” i czuję satysfakcje ze swojego występu.
W biegach ulicznych wyszło ci nieco gorzej bo zajęłaś 12 lokatę. Jak myślisz dlaczego tak stało?
Pomimo braku infrastruktury sportowej do uprawiania wrotkarstwa w Polsce, tj torów wrotkarskich, zdecydowanie wole ściganie na tej własnie arenie. Pętla uliczna we Wrocławiu nie była trudna technicznie, dużo się działo w trakcie biegu, było mnóstwo przepychanek , walki w peletonie. Niestety nie mogłam się odnaleźć w peletonie, jadąc samej, nie mając wsparcia i pomocy trudno walczyć o wysokie miejsca.
Czy z tego sportu da się wyżyć? Czy mimo wszystko trzeba normalnie pracować?
Niestety wrotkarstwo nie jest dyscypliną olimpijską i myślę , że to jest największy problem. Trenuje również łyżwiarstwo szybkie i mam porównanie jak działają oba związki(dyscypliny olimpijskiej i tej nieolimpijskiej) Na łyżwach, będąc w kadrze narodowej, miałam zagwarantowane szkolenie, sprzęt, leczenie, odżywki. Na rolkach już nie jest tak kolorowo, trzeba sporo zainwestować, a wygrane w zawodach nie zawsze zwrócą podroż i opłatę startowego.
Jakie plany na przyszłość? Jeździmy cały czas a jak tylko spadnie śnieg wskakujemy w łyżwy?
Sezon wrotkarski jeszcze się nie zakończył. Za tydzień startuję w Mistrzostwach Polski w maratonie (rozmowa została przeprowadzona 9 sierpnia-red.), później w Roller Games(Mistrzostwa Świata) w Chinach oraz w maratonach w Pampelunie i Berlinie.
W październiku planuję zgrupowanie łyżwiarskie w Inzell oraz start w Mistrzostwach Polski.
Czego ci życzyć?
Przede wszystkim zdrowia! i oczywiście formy na najbliższe miesiące:)
Dziękuje za rozmowę.
Rozmawiał: Krzysztof Mogilski, fot: z fb A.Goss.