Cofnijmy się do przeszłości. Styczeń 2009, Do walczącego o awans do III ligi KS'u Piaseczno przechodzi m.in czterech czarnoskórych piłkarzy, w tym on – Samuelson Odunka Chukwuma. Grał zaledwie 1.5 roku w biało-niebieskich barwach lecz wraz z Maciejem Jankowskim, Zbigniewem Obłuskim i Emilem Wrażeniem stanowili jeden z najlepszych ataków w historii klubu. W rozmowie z PSNews opowiada m.in o tym jak wspomina czas spędzony przy 1 Maja 16 oraz o celach jakie ma do zrealizowania jego obecny pracodawca – Victoria Sulejówek.
Piaseczno Sport News: Pojawiłeś się na boisku w Piasecznie po prawie siedmiu latach. Jakie wrażenia po takim czasie nieobecności?
Samuelson Odunka Chukwuma: Cieszę się że miałem okazję jeszcze raz zagrać na moim ulubionym boisku. Długo tu grałem, znam dużo ludzi i jestem szczęśliwy ze mogłem się tu pojawić. Moim zdaniem wygląda teraz dużo lepiej niż jak pamiętam z przeszłości. Wydaje mi się że idzie to w dobrym kierunku.
Jak ocenisz samo spotkanie? Wydawało mi się ze szczególnie w pierwszej połowie bardziej wam szczęście sprzyjało.
Tak. Powiem że mogliśmy przegrać lecz inaczej się ułozyło, strzeliliśmy jedyną bramkę w meczu. Nie był to łatwy mecz, walka była do końca dobry mecz rozegrali rywale z Piaseczna.
Czyli godpodarze postawili wam trudniejszejsze warunki niż jesienią? (wynik w sierpniu 0:4 dla Victorii – red.)
Tak to prawda. Początkowo grali wysoką piłką do czego nie jesteśmy przyzwyczajeni, my wolimy na spokojnie rozegrać piłkę na własnej połowie. Od pierwszego gwizdka było bardzo ciężko przebić się przez defensywę rywali. W dodatku graliśmy pierwszy raz w tym roku na naturalnej murawie gdzie inaczej piłka się odbija, inaczej sie zachowuje niż na sztucznym, potrzebowaliśmy trochę czasu żeby wejść w rytm meczowy.
Jak co roku za główny cel Twój klub stawia awans do III ligi. Czy w tym roku to się nie zmieniło?
Tak. Chcemy awansować wyżej. Każdy u nas wie o tym i walczymy o wspólny cel. Mamy punkt straty do lidera (rozmowa przeprowadzona przed zakończeniem meczu przez Broń Radom). Poza tym gram z piłkarzami który mają talent i aspiracje by grać w wyższych ligach niż czwarta i chcą pokazać swe pełnię możliwości przed szerszą publicznością.
Wyobraźmy sobie taka sytuację – skończył ci się kontrakt z Victorią. Jeśli byłaby propozycja zagrania ponownie w biało-niebieskich barwach klubu z Piaseczna – skorzystałbyś z niej?
Myślę że tak. Mieszkam w Garwolinie, do Piaseczna niedaleko. Tu jest klub w którym grało mi się najlepiej. Z chęcią skorzystałbym z propozycji jeśli tylko by się pojawiła.
Roznawiał Krzysztof Mogilski fot. za kspiaseczno.jogger.pl