czwartek , 3 kwiecień 2025

Włodarze Victorii Piaseczno – „W Piasecznie nie ma alternatywy dla piłki nożnej”

Kiedy ostatni raz nasze lokalne środowisko miało przyjemność zderzyć się z jednym z najpopularniejszych sportów drużynowych a zarazem widowiskowym ze względu na charakter jaki trzeba okazywać podczas gry – piłką ręczną? Wedle legend jakie się kryją miało to miejsce na przełomie wieków za sprawą stołecznej Warszawianki. Teraz za sferę wychowania przyszłych gwiazd szczypiorniaka pokroju Grzegorza Tkaczyka czy Karola Bieleckiego na naszym terenie wziął się nowy twór – Victoria Piaseczno. O powodach powstania szkółki, metodach treningowych i celach na przyszłość rozmawiał nasz reporter z panią Prezes, Elżbietą Lenard i głównym trenerem, Dawidem Langowskim.

Piaseczno Sport News – Kiedy pojawił się pierwszy pomysł założenia szkółki, a zarazem kiedy powstała Victoria Piaseczno?
Elżbieta Lenard (Prezes Victorii Piaseczno) – Klub sportowy został założony w sierpniu 2014 roku , a pierwsze nabory rozpoczęliśmy we wrześniu. Tak naprawdę zajęcia rozpoczęły się w październiku tego roku. Natomiast pierwszy pomysł pojawił się rok temu. Był to pomysł dwóch moich znajomych – trenerów piłki ręcznej (Zbigniew Matraszek oraz Dawid Langowski – .red).  To właśnie oni mobilizowali mnie do tego, by powstał na terenie Piaseczna zespół, będący alternatywą dla tych najszerzej obsadzonych w tej okolicy sportów – piłki nożnej, czy też koszykówki.

Czy Pani zdaniem piłka ręczna w Piasecznie ma potencjał by dalej się rozwijać?
EL – W Piasecznie, jak już wspomniałam nie ma alternatywy dla piłki nożnej. Brakowało w tym mieście zespołów, w których dzieci mogłyby trenować również inne gry zespołowe takie jak chociażby właśnie piłka ręczna. Istniały tu jedynie drużyny piłkarskie oraz koszykarskie, a dalej długo, długo nic. Trzeba pamiętać, że nie każde dziecko chcę grać w piłkę nożną, czy też koszykówkę. Nasza drużyna umożliwia zarówno treningi dla dziewcząt, jak i dla chłopców. Patrząc na to, w jakim tempie przybywa nam chętnych, jak ten zespół się rozrasta, uważam że mamy duży potencjał.

Jak sama Pani wspomniała na naszym sportowym podwórku, króluje piłka nożna. W dzisiejszych czasach założenie drużyny piłkarskiej nie jest już niczym trudnym. Jak to wygląda w przypadku piłki ręcznej – czy napotkaliście przy tworzeniu tejże drużyny jakieś trudności na swojej drodze, czy też wszystko przyszło bez najmniejszego kłopotu?
EL – Jeśli chodzi o samo założenie drużyny, to nie było to trudne. Pojawiały się z wszelkich stron sceptyczne opinie ze strony działaczy innych klubów, jak i również osób związanych właśnie z drużynami piłki nożnej. Piłką ręczna w naszym kraju jest jednak coraz bardziej popularna, za niecałe  dwa lata odbędą się w naszym kraju Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Wydaje mi się, że wszystkie te wydarzenia wokół piłki ręcznej sprawiają, że otwiera się przed nami szansa na rozwój tejże dyscypliny, również w Piasecznie.

Jak dużym zainteresowaniem cieszy się Państwa szkółka? Jak szybko to się rozwija?
EL – Tak naprawdę działamy w tej chwili na zasadzie tzw. „marketingu szeptanego”, tzn. jedno dziecko dołącza do naszej drużyny, rodzic przekazuje informacje o istnieniu drużyny piłki ręcznej kolejnemu i w ten sposób powstają nasze drużyny. Porównałabym to do obrazu kuli śnieżnej – coraz więcej, coraz więcej, coraz więcej dzieci do nas przybywa. Liczymy na to, że już niedługo będziemy mieć kilka drużyn.

Czy działacie według powszechnych, czy też jakichś autorskich metod szkoleniowych?
Dawid Langowski (Trener Victorii Piaseczno) – Razem ze Zbigniewem Matraszkiem staramy się podejść do szkolenia tych dzieciaków od innej strony. Większość trenerów w szkołach pokazuje dzieciom piłkę ręczną idąc ścieżką przetartych schematów. My podchodzimy do tego na bazie naszego zawodniczego doświadczenia z tym sportem, bo obydwaj byliśmy częścią tego świata piłki ręcznej i staramy się teraz zainteresować młodszych adeptów szczypiorniaka tymi ćwiczeniami, które w nas samych wzbudziły dawniej przywiązanie do tej dyscypliny. Wiemy, które rzeczy najmłodszym dzieciakom mogą sprawić radość i właśnie przez to staramy się ich zachęcić i później wprowadzać w kolejne aspekty tego sportu.

Jak wygląda przeciętny tydzień szkolonego przez was zawodnika?
DL –
Zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu, oczywiście musimy wszystko dostosować do planu zajęć lekcyjnych naszych zawodników. We wtorki i czwartki odbywają się normalne zajęcia treningowe, a w soboty odbywają się zajęcia dodatkowe, w których więcej nacisku kładziemy na zabawy i różne, drobne gry. Również w sobotę nasi zawodnicy mają możliwość pójścia na basen, tam zupełnie się rozluźnić i przygotować na kolejny tydzień, zarówno szkolny jak i na zajęcia sportowe.

W jaki sposób przeprowadzane są nabory do waszej drużyny? Czy każdy może się do waszej drużyny dostać, czy też dzieci muszą spełniać jakieś określone kryteria?
EL – Zapraszamy wszystkich. Oczywiście pierwsze zajęcia są bezpłatne i jeśli wówczas ktoś załapie bakcyla, to może przychodzić do nas dalej. Zapraszamy każdego zawodnika bez wyjątku
DL – Nie ma tu żadnych kryteriów jeśli chodzi o względy fizyczne, płeć zawodnika. Zarówno mali jak i duzi mogą u nas ćwiczyć, nie stanowi to żadnego problemu i na pewno wyjdzie to z korzyścią dla ich dalszego rozwoju fizycznego.

Jakie są zarówno krótko- jak i długookresowe cele, co chcecie osiągnąć z tą drużyną?
EL –
Naszym głównym celem jest zabawa poprzez sport, rozwój fizyczny dzieci, a w dalszej perspektywie, ci najlepsi będą walczyli dalej o jak najlepsze rezultaty sportowe. Wiem, że trenerzy mają duże aspiracje i wydaje mi się, że to może się udać
DL – Jeśli chodzi właśnie o cele sportowe, to zamierzamy poczynając od 4 klasy podstawówki przeprowadzać cały tok szkoleniowy dla tych dzieciaków, przynajmniej do końca gimnazjum. W dalszej perspektywie mamy w planach również utworzenie sekcji seniorskiej, która wystartowałaby w 3 lidze, lecz są to nieco bardziej odległe czasowo plany – kwestia kilkuletnia. Chcielibyśmy by nasi podopieczne kończąc swoją przygodę z piłką ręczną w gimnazjum miały również perspektywę dalszego rozwoju w tej dyscyplinie i nie musiały porzucać sportu.

Jakie roczniki w obecnej chwili znajdują się w waszej drużynie?
EL –
Najstarszy rocznik w obecnej chwili to rocznik 2000, zaś najmłodsze szkolone przez nas dzieci to rocznik 2006, czyli tak naprawdę od drugiej klasy szkoły podstawowej, aż do drugiej klasy gimnazjum.
DL – Takim wiodącym zespołem niewątpliwie będzie rocznik 2003/2004, czyli w przyszłym roku piąta i szósta klasa szkoły podstawowej, z którymi mamy zamiar wystartować w rozgrywkach ligowych, oraz zespoły roczników 2000 i 2001, którzy wystartują w kategorii młodzików.

Czy waszym zdaniem w okolicach Piaseczna będą powstawały kolejne zespoły piłki ręcznej, czy są na to szanse?
EL – Tego nie wie nikt. Być może za naszym przykładem pójdą inni i piłka ręczna w okolicach Piaseczna będzie się rozwijała.

Co sądzicie o aktualnej sytuacji piłki ręcznej w Polsce?
EL – Piłka ręczna w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie. Jak wspomniałam wcześniej za dwa lata odbędą się w naszym kraju Mistrzostwa Europy. Myślę jednak, że więcej o piłce ręcznej może powiedzieć nasz trener…
DL – …Zdecydowanie sport ten rozwija się w naszym kraju. Niedawno nawet ograliśmy dwukrotnie Niemców wyrzucając ich z najbliższych Mistrzostw Świata. Jak wiadomo Niemcy potem kuchennymi drzwiami się na ten turniej dostali (Dostali dziką kartę od organizatorów – przyp. Red) i również będą mieli okazję, by się na tym turnieju pokazać. Co więcej będą nawet z nami w jednej grupie. Omijając jednak takie sprawy, trzeba powiedzieć, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Mieliśmy trudny moment po rozstaniu z trenerem Wentą, lecz trener Biegler zdołał go zastąpić w dobrym stylu i obecnie pod jego wodzą nasza kadra gra coraz lepiej. W kadrze gra swoją coraz więcej młodych zawodników, więc perspektywy na najbliższe lata są bardzo dobre.

Ostatnio coraz bardziej popularna staje się również mocno promowana przez Artura Siódmiaka plażowa odmiana piłki ręcznej. Co o niej sądzicie? Czy również wy będziecie namawiali swoich podopiecznych do gry w tą plażową odmianę piłki ręcznej?
DL – Na pewno jest to ciekawa alternatywa dla takiej normalnej, halowej piłki ręcznej. Być może zdecydujemy się z czasem na wykorzystywanie plażowej odmiany tego sportu do nauki dzieciaków, lecz póki co o tym nie myśleliśmy. Zobaczymy co czas pokaże.

Jakie wyniki typują przedstawiciele Victorii Piaseczno na Mistrzostwach Świata w piłce ręcznej 2015. Która z reprezentacji wygra?
DL – Patriotycznie oczywiście powiem, że Polska, jednakże obiektywnie rzecz biorąc dobrym wynikiem dla naszej reprezentacji będzie przywiezienie jakiegokolwiek medalu, nawet brązowego. Osobiście wydaje mi się, że w tej chwili Francuzi mogą być jednak poza naszym zasięgiem.

Czy wśród waszych podopiecznych znajduję się już jakiś następca Bieleckiego i Szmala?
DL – W jednym z naszych zespołów gra chłopak, którego mógłbym porównać do Bartka Jaszki. Wprawdzie nie ma oszałamiających warunków fizycznych, lecz bardzo dobrze sobie radzi. Patrząc przez pryzmat dwóch miesięcy treningów, które są w tej chwili za nami mogę spokojnie stwierdzić, że wyróżnia się znacząco wśród pozostałych zawodników w naszym zespole. Widzę w nim motor napędowy mojego zespołu w przyszłym sezonie.

To kiedy możemy się spodziewać meczów Reprezentacji Polski w piłce ręcznej z udziałem szczypiornistów z Piaseczna w roli głównej?
DL – Wolę w tej chwili nie prorokować. Dzieci muszą najpierw podrosnąć i czas przyniesie odpowiedź na Pana pytanie

W takim razie dziękuję bardzo za wywiad i życzę Państwu powodzenia oraz dalszych sukcesów.
EL i DL – Dziękujemy


Rozmawiał Patryk Dudzicki fot. sxc.hu

2013-2024 by Piaseczno Sport News