Miesiąc temu za dobrowolnie odchodzącego z posady trenera Laury Chylice Daniela Barcickiego pojawił się przy Dworskiej szkoleniowiec, którego doświadczenie opierało się głównie na szlifowanie młodych talentów – Karol Kocyk. Po wczorajszym, przegranym sparingu z Jednością Żabieniec (4:5) udało się nam porozmawiać o kształcie drużyny a także o sensie "wypychania" bardziej zdolnych wychowanków piaseczyńskiego UMKS-u na ciągłe wypożyczenia do wyższych lig.
Ok. miesiąc temu przejąłeś w Laurze schedę po Danielu Barcickim i mimo tej zmiany wyniki sparingowe nie napawają optymizmem nawet usprawiedliwiając faktem, że przygotowania rozpoczętego 2 tygodnie temu.
Jest to dla mnie nowość (seniorzy) lecz nie boje się nowych wyzwań. 2 tygodnie temu zaczęliśmy przygotowania, zagraliśmy trzy sparingi lecz dopiero dziś miałem do dyspozycji praktycznie wszystkch zawodników i mam nadzieję że te sparingi zaowocują w przyszłości chylickiej piłki gdzie naprawdę stawiam ją na dużym poziomie, ponieważ ci zawodnicy którzy są umieją grać, a to musi się przekształcić na wynik.
Dobrze powiedziane – zawodnicy. Czy w związku z nimi dopinane są transfery które wzmocniłyby konkurencję na poszczególnych pozycjach?
W tej chwili zatwierdzonych mamy trzech zawodników, próbujemy jeszcze dla rywalizacji znaleźć napastnika który podniesie poziom rywalizacji w ataku.
W poprzednim sezonie był problem z obsadą bramki, gdyż bronił Max Litka a potem długo długo nic, podobnie zresztą w kilku okolicznych klubach, czego idealnym przykładem była m.in wasz dzisiejszy sparingpartner.
Uważam że Max jest naprawdę dobrym bramkarzem na terenie gminy, ale to co wyprawiał w tym sezonie (m.in zawalał bramki – red) to wynikało z braku konkurencji między słupkami. Teraz pojawił się Łukasz Kowalski (wypożyczony z UMKS-u Piaseczno – red) i rywalizacja na pewno się zaostrzy
Nawet się nie dziwię po dzisiejszym występie Łukasza, który mimo wpuszczonych dwóch bramek (do przerwy 1:2 – red) zaprezentował się lepiej od nominalnego golkipera
Jest to młody, zdolny bramkarz, jego gra będzie uzależniona tylko od tego czy wytrzyma psychicznie.
I jeszcze na koniec wrócmy do Piaseczna. Przemysław Chmielewski, który w poprzednim sezonie tułał się po okolicy (jesień Sparta, wiosną Laura – red) wylądował w KS'ie Konstancin. Przykładów takich "wypożyczeniowych tułaczek" do wyższych klas rozgrywkowych niż liga okręgowa (w której znajdują się Laura i UMKS – red) od czasu likwidacji 2 lata temu seniorskiej sekcji jest sporo i nie wystarczyłoby palców obu rąk do spokojnego podliczenia. Co ciekawe, zazwyczaj młodzi lądują tam, gdzie w sztabach szkoleniowych znajdują się osoby które dawniej i teraz miały jakąkolwiek styczność z boiskami przy 1 Maja. Cytując pewnego klasyka "Gdzie tu sens, gdzie logika?"
Myślę że młodzi zawodnicy pokroju roczników 95/96 a nawet późniejsze jeśli mają szanse prezentować swe umiejętności w seniorskich wyższych ligach to muszą automatycznie iść do seniorów.
Rozmawiał DL fot. SS