O tym, że selekcjoner piłkarskiej kadry kobiet Wojciech Basiuk lubi sprawdzać nowe rozwiązania niezależnie od rangi spotkania, fani żeńskiego futbolu już się przyzwyczaili do tego. Nas zaskoczył (choć zasłużenie) możliwością ujrzenia Lindy Dudek z orzełkiem na piersi podczas najbliższego meczu eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Świata.
Czemu zasłużenie? Otóż z dobrej strony pokazała się podczas obu rozegranych w tym roku spotkań kobiecej Ekstraligl (remis z Górnikiem Łęczna 1:1 w którym zdobyła bramkę wyrównującą i minimalna porażka z Medykiem Konin 0:1). Tym samym snajperka na co dzień przywdziewająca biało-niebiski trykot (a raczej czarny) ma szansę debiutu w reprezentacji Polski. Poprzednia próba (w styczniu) okazała się niewypałem ze względu na uraz którego nabawiła się w trakcie okresu przygotowawczego.
Rywalkami biało-czerwonych będą notowane na 70 pozycji w rankingu FIFA zawodniczki z Wysp Owczych. Datę spotkania ustalono na 8 maja (czwartek) i nie wiadomo, czy wystąpi w zaplanowanym dwa dni później meczu ligowym na wyjeździe przeciwko Golowi Częstochowa.
Darek Lipski/PZPN fot. DL