W ostatni weekend Jedność Żabieniec podejmował u siebie Przyszłość Włochy która jest na 5 miejscu. Gospodarze zaś zajmowali odległą, 11-tą lokatę i wydawało się że to Przyszłość Włochy będzie dyktowała warunki mimo mocno przetrzebionego składu. Czterech wartościowych zawodników nie mogło grać dwóch miało po czerwonej i żółtej a reszta kontuzję. Jak się okazało było kompletnie na odwrót.
Od pierwszych minut meczu toczyła się wyrównana rywalizacja z mała przewagą gości, którzy mieli na początku sporo sytuacji. Już w w 3 minucie mogli wyjść na prowadzenie po koszmarnym błędzie jednego z defensorów, gdy o mało co Adrian Ulejczyk nie byłby zmuszony do wyciągnięcia futbolówki po raz pierwszy z własnej siatki. Jednak to Jedność, mimo częstych zagapień, w 16 minucie była skuteczniejsza. Bartosz Kobza poleciał lewym skrzydłem zagrał z lewej flanki prostopadle na prawą stronę do Przemka Piekarza który strzałem w długi prawy słupek wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Potem gospodarze mieli mnóstwio szans na podwyższenia wyniku.
Druga połowa mniej więcej podobna lecz zrobiła się jeszcze bardziej wyrównana. Bartosz Kobza w 46 minucie podwyższył prowadzenie Jedności a kontaktową bramkę na otarcie łez zdobywa w 66 minucie zaledwie 17-letni Łukasz Kawalec, który został wprowadzony do gry kilka minut wczesniej młody chłopak bo rocznik 96 którym miał prawdzie wejście smoka ponieważ wszedł za Karola Nowaka kilka chwil wcześniej i zaraz po tym strzelił gola.
KM fot. AK