Wiele lat musiało minąć by na ligowym szlaku spotkały się jakiekolwiek zespoły z naszych okolic. Po obu stronach siatki widzieliśmy przedstawicielki SPS-u Konstancin i Krótkiej Mysiało – tegorocznych beniaminków. Z tej rywalizacji zdecydowanie lepiej wyszły wystrojone tym razem w czerwono-czarne stroje przedstawicielki tego drugiego klubu pewnie pokonując Konstancinianki 0:3.
Od początku meczu toczyła się zażarta rywalizacja po obu stronach siatki. Jednakże od stanu 3:4 dzięki skutecznemu serwisowi oraz niefrasobliwości w przyjęciu gospodyń "Krótka" w pewnym momencie miała przewagę nawet 10-cio punktową, która utrzymała się do końca seta.
Kolejna odsłona meczu mogłą obfitować w monotonię związaną z rosnącą przewagą podopiecznych Michaliny Tokarskiej. Ku radości miejscowej widowni SPS wziął się do roboty i ze stanu 3:10 potrafiły zmniejszyć az do 2 punktów. Niestety na przekór wszelkim przeciwnościom psychika siatkarek ubranych w zielono-czarne trykoty nie pozwoliła na doprowadzenie chociażby do remisu.
Trzeci i – jak później się okazało – ostatni set nie obfitował tym razem w aż tak wiele emocji. Przyjezdne dość szybko wyszły na prowadzenie, z czasem przewaga rosła a ostatnia akcja przypieczętowała sukces w postaci kolejnych trzech punktów.
Po meczu środkowa "Krótkiej", Agnieszka Sola opowiedziała, dlaczego w dość łatwy sposób została roztrwoniona przewaga w 2 secie:
SPS Konstancin – Krótka Mysiadło 0:3 (15:25, 20:25, 12:25
Galeria zdjęć dostępna na naszym Facebooku -> Piaseczno Sport News
DL fot. Ania Karim