Ledwie kilkadziesiąt godzin zostało do tego, by móc usłyszeć pierwszy gwizdek, pierwsze odbicie piłki na parkietach koszykarskich zarówno w II jak i III lidze. Co nieco o przygotowaniach obu zespołów.
Zaczynamy od KS'u, przez którego szeregi przeszed łistny huragan. Nie wiadomo było czy drużyna w ogóle będzie istniała. Jednak na przekór wszystkim dobrze znany "Piaseczyński charakter" przezwyciężył. W składzie biało-niebieskich kadrowe trzęsienie ziemi. Na pewno nie ujrzymy: Andrzeja Paszkiewicza i Damiana Zaperta (obaj Legia Warszawa), Dominika Majewskiego i Tomasza Borkowskiego (nie wznowili treningów), Grzegorza Jankowskiego (Noteć Inowrocław) oraz Sylwestra Szczepańskiego (MUKS Piaseczno). Szczególnie zaskoczyć wszystkich może przejście tego ostatniego. To pierwszy tego typu transfer na linii KS-MUKS. Zamiast nich ujrzymy: Arkadiusza Łęczyckiego, Tomasza Chojeckiego, Michał Witosławski, Łukasz Goliszewski (ostatnio bez klubu), Grzegorz Mordel (Pułaski Warka), Łukasz Zajączkowski, Michał Adamski i Tomasz Rudko (Legia Warszawa) oraz… Teohar Mołłov (ostatnio GLKS Nadarzyn). Syn szkoleniowca klubu z 1 Maja 16 wraca na lokalny parkiet po kilku latach nieobecności. Pierwsza batalia ligowa zaplanowana jest na jutro w Skierniewicach z tamtejszym MKS-em, początek o 19-tej.
Niewiele za to można powiedzieć na temat zawodników trenowanych przez Cezarego Dąbrowskiego. Na pewno w szeregach III-ligowca nie zobaczymy Rafała Chilczuka (powody odejścia nieznane. W zamian dostarczycielem emocji będzie wspomniany wcześniej Sylwester Sczepański. Początek ich rozgrywek również jutro, z tym że w Płocku z tamtejszym MON-POLem.
DL fot. Darek Nowak