Gdy rok temu padało pytanie, kto będzie walczył o awans do Ligi Okręgowej, zapewne nikt się nie spodziewał, że do walki włączy się Jedność Żabieniec, a na finiszu rozgrywek A-klasowych wyląduje na najniższym stopniu podium, co jak później czas pokazał, dało efekty w postaci przeskoku sportowego o klase wyżej. O drużynie, kibicach i dlaczego wywiad musiał być wcześniej skończony rozmawialiśmy z szkoleniowcek Jedności, Łukaszem Matulką
PSNEWS: Zadowolony jest Pan z ubiegłego sezonu?
Łukasz Matulka: Powiem szczerze, że tak. Kiepski mieliśmy start w tym roku. Na jesieni ta liga nie za dobrze nam wystartowała i później troszeczkę się męczyliśmy, wiosna była zdecydowanie lepsza. Nie oszukujmy się nie ma co ujmować zajęliśmy trzecie miejsce poszczęściło się nam w tej kwestii, że RKS Mirków połączyło się ze Skrą Obory tworząc KS Konstancin umożliwiający nam awans i chwała im za to. Uważam że na trzecie miejsce zasłużyliśmy i musimy to udowodnić. Trzeba to nadmienić, że drugi raz z rzędu zajęliśmy te trzecie miejsce. W poprzednim sezonie nie udało się awansować, w tym roku sprzyjało nam szczęście, także mamy ten awans i my jako zespół musimy udowodnić, że zasługujemy na to by grać w Okręgówce.
Kiedy spojrzymy na tegoroczny terminarz okręgówki Jedność Żabieniec to trzy pierwsze kolejki to mecze derbowe. Na początek u siebie z Laurą Chylice, potem za cztery dni z KS Konstancin na wyjeździe oraz znowu u siebie z Kosą Konstancin. Jedności czeka ciężka przeprawa.
Wiadomo, że na chwile obecną te konstancińskie zespoły są wyżej ale na mapie, więc zobaczymy jak to będzie po trzech kolejkach, mam nadzieje że mój zespół wyjdzie z tych potyczek zwycięsko.
A jak tam u was z kibicami?
ŁM: O nich też należy wspomnieć, jest to taka grupa chłopaków, którzy od dłuższego czasu wspierają ten klub i w pewien sposób kibicują. Bynajmniej odkąd ja prowadzę ten zespół od blisko czterech lat zawsze nas wpierali, zawsze z nami jeździli próbowali robić oprawę meczową także szacunek. I z tej okazji jest dzisiejsze zakończenie.
Gdybyśmy mieli tak na spokojnie podsumować ten sezon, który właśnie był, które mecze zadecydowały o takiej a nie innej pozycji w tabeli? Bo wiadomo awans zawdzięczacie temu, że lider poprzedniego sezonu , RKS Mirków połączyło się z Kosą w KS Konstancin.
ŁM: Wiadomo, że istotnym spotkaniem było dla nas spotkanie z UKS Siekierkami. Gdybyśmy wtedy polegli wówczas nie awansowalibyśmy to okręgówki. Siekierki by nas przeskoczyły w lidze. Cały czas goniliśmy. Taka chwila zwątpienia po remisie u siebie z Sarmatą (1:1 przyp. red.) ale zmobilizowaliśmy się, wierzyliśmy w to że awansujemy. Została nam ta ostatnia kolejka z Siekierkami, byliśmy bardzo zmobilizowani, życzyłbym sobie i moim zawodnikom żeby tak zawsze dobrze wypadali w kolejnych spotkaniach w lidze okręgowej. Bo bynajmniej zawodnicy, obserwatorzy z przeciwnej drużyny czy kibice stwierdzili, że zaprezentowali bardzo wysoki poziom i że należała im się ta okręgówka. Dobrze, że wytrzymaliśmy presję, która na nas ciążyła. Zakładaliśmy sobie wcześniej, że awansujemy, pierwsza runda była dla nas taka średnia. Byliśmy daleko w tabeli no, ale jakoś się udało.
Przy okazji meczu meczu Jedność-Sarmata 1:1, jak się zakończyła sprawa ws. bardzo kontrowersyjnych błędów sędziów podczas meczu? Może Pan przy okazji wytłumaczy internautom o co chodziło? Czy związek MZPN-u wyciągnął konsekwencje wobec arbitrów?
Sytuacja była tego typu, że tam była dość kontrowersyjna decyzja sędziów, a dokładnie między asystentem sędziego a głównym arbitrem w momencie, gdy był wynik 1:1 sędzia podjął dziwną decyzję. Mianowicie dając mojej drużynie przywilej korzyści po faulu na naszym zawodniku który zagrywał z prawej strony w pole karne do naszego napastnika, gdzie nie strzeliliśmy gola na 2:1, byliśmy bardzo blisko żeby nie trafić do pustej bramki z metra, ale sędzia raptem uznał że piłka powinna być dla Sarmaty. No cóż taka jest piłka nożna, wiadomo każdy się może pomylić, to nie jest zbyt wysoki poziom. To jest tylko piłka amatorska, także sędziowie wiadomo, też nie są super przygotowani do zawodów, także może to była słabsza chwila. (Relacja z meczu Kliknij tutaj)
A jak tam u was z kibicami?
O nich też należy wspomnieć, jest to taka grupa chłopaków, którzy od dłuższego czasu wspierają ten klub i w pewien sposób kibicują. Bynajmniej odkąd ja prowadzę ten zespół od blisko czterech lat zawsze nas wpierali, zawsze z nami jeździli próbowali robić oprawę meczową także szacunek. I z tej okazji jest dzisiejsze zakończenie.
Pamiętam jak kiedyś byłem małym dzieciakiem to nie raz jak przychodziłem na mecze widziałem wspaniałą frekwencje na stadionie. Zawsze była taka grupa kibiców która była taką małą "Żyletą".
Powiem tak szczerze, że od kilku lat ta nasza frekwencja w spotkaniach czy to mówią na trybunach czy po drugiej stronie płotu jest taka całkiem spora sympatyczna duża grupa. Nawet parę osób przyjeżdża do nas z Piaseczna na spotkania, niekiedy chwali a niekiedy krytykuje jak to w życiu, ale jeżeli chodzi o kibiców, to bardzo trzeba się wypowiedzieć o nich pozytywnie, bo wspaniale nas motywują do działania.
Kiedy rozmawiałem z jednym z przedstawicieli władz samorządowych powiedzieli mi, że nie ma takiego zainteresowania u nas sportem seniorskim. A jednak frekwencja jest z tego, co słyszę od trenera.
No wiadomo, że każda grupa społeczna ma swoje potrzeby. Jeżeli mieszkasz w mieście to potrzebujesz z dziećmi wypocząć, fontanny gdzie można się spotkać ze znajomymi i okolic, ogródki różnego rodzaju, a jeżeli chodzi o samych kibiców i rdzennych mieszkańców to interesuje ich lokalny sport. Oni by chcieli żeby sport był na jak najwyższym poziomie. Wiadomo można się odwołać do władz gminy, starostwa, które mogłyby wspierać sport lokalny. Ale to jest głębszy problem, sytuacja ekonomiczna jest taka a nie inna. Ale liczymy, że będziemy tam mieli jakieś wsparcie od władz samorządowych, liczymy też na prywatne osoby, które by również wsparły. I wtedy będziemy mogli promować sport amatorski.
Mi nie chodzi o jakieś bardzo wielkie sumy, tylko nie rozumiem takiej sytuacji, że gmina, która mówi: „Nie mamy pieniędzy żeby finansować samemu sport seniorski. Moglibyśmy wziąć z pieniędzy przeznaczonych na oświatę i drogi, ale myślę, że mieszkańcom to się nie spodoba.” Tylko nie wiem czy Skate park (oby się okazało, że ta firma RedBull jednak będzie chciała włożyć pieniądze na skate park) to jest inwestycja drogowa lub oświatowa? Krążą słuchy, że gmina chce jeszcze dać 5 mln zł na drugą fontannę na skwerze Kisiela. A tu się okazuje, że przez całą kadencje gmina nie dała rady wyrównać drogę na ulicy Północnej dla mieszkańców Kamionki i Gołkowa za głupie 6 tys. zł.
Ciężko jest mi to komentować. Mówię tylko o podstawowych rzeczach, żeby zapewnić tam jakąś dobrą organizację spotkań piłkarskich, wzorowe warunki piłkarskie, murawa, renowacje tej murawy.
No wiadomo wszystkim nie da się dogodzić, ale niech przynajmniej nie mówią, że musimy oszczędzać, bo jak na razie to wydajemy często więcej niż trzeba.
No sport amatorski pozwoli nam w przyszłości pomóc wychować przyszłego Olimpijczyka. Fajnie by było jak byśmy w Żabieńcu wychowali jakiegoś kadrowicza Polski w piłce nożnej. Na chwile obecną nie mamy jeszcze wychowanka, ale może niebawem się pojawi z Jedności lub Hubertusa( Hubertus współpracuje z Żabieńcem przyp. red.) i się młodzieńcowi poszczęści. Piłka nożna to najbardziej masowy sport na świecie nie oszukujmy się. Niektórzy twierdzą, że są to największe pieniądze jakie można zarabiać. Osiągnąć sukces i być na najwyższym poziomie, utrzymać się na nim no to przykładowo szacunek dla Roberta Lewandowskiego.
Przy okazji Lewego czy nie uważa Pan, że Robert nie przesadził troszkę z tym że chce iść do Bayernu? Gdyby normalnie powiedział, że chce zostać to by był bardzo lubiany przez kibiców Dortmundu, jak Zibi Boniek w Juventusie. A tak to kibice mu tego nie zapomną.
Uważam, że to jest profesjonalista i on będzie również oddawał zdrowie i serducho dla tego klubu, z którym ma kontrakt. Nie można przy tym polemizować. Nie wiadomo też ile w tym kaczek dziennikarskich, czy to aby nie jakieś bajery.
Jest jeszcze szansa na mundial 2014 czy zmiana trenera?
To już jest kwestia PZPN-u czy zmienić trenera czy nie. To oni mają wszystkie jakieś różnego rodzaju informacje, co się dzieje w drużynie. Ja bynajmniej uważam, że chciałem żeby awansowała. Teraz jest trudna sytuacja, jeżeli się nie uda to trzeba budować zespół do eliminacji ME 2016. Korzystajmy z młodych zawodników. Szanse są, ale matematyczne.
Jak by Pan ocenił poszczególne drużyny za ubiegły sezon? Które drużyny zawiodły a które nie zawiodły?
Wiadomo, że apetyt rośnie w ciągu jedzenia. I Perła była w takiej sytuacji, że mogła tak twierdzić, że awansuje. Nie wiem jakie były inne podteksty Perły, ale skończyli na niezłym miejscu. Tak samo w innej sytuacji była Laura po pierwszej rundzie, a na wiosnę okazało się, że miała bardzo dobrą rundę wiosenną, awansowali w tabeli.
Byłem na meczu Laury Chylice z Perłą Złotokłos 3:1 i to Laura kompletnie ich zdominowała.
Nie wiem. Nie mi to oceniać. Mam nadzieje, że my będziemy takim beniaminkiem, najlepszym zespołem. A tym bardziej, że jeśli chodzi o te wszystkie kluby z Piaseczna to jesteśmy jednym z najstarszych zespołów na Mazowszu. Chcielibyśmy sobie na ten szacunek zasłużyć poprzez mecze.
Czy jest taka możliwość żeby miejscowi kibice nie używali słów wulgarnych? Bo dużo osób przyszło być może z dziećmi, lecz się boją zabierać je ze sobą.
Podejrzewam, że już w tym roku będzie, że ten obiekt będzie bardzo kulturalny i zachęcał do przychodzenia na mecze. Zresztą dzisiejsza impreza będzie zachęcała do tego, żeby dużo osób z młodymi ludźmi i dziećmi przychodziło na ten stadion, oglądało tą naszą grę, tego postępu co się wokół nas dzieje, miejmy nadzieje, że wszystko będzie dobrze, bądźmy dobrej myśli. A co jeszcze do Perły to zadecydowały też o tym kontrakty między zawodnikami, jeszcze w lidze okręgowej można bazować na tej piłce amatorskiej. Oby ten sport był jak najdłuższej amatorski. Fajne by był jak było jak by władze pomogły.
Które drużyny pańskim zdaniem będą grały przysłowiowe pierwsze skrzypce w lidze okręgowej?
Ja jako trener, oddany swoim zawodnikom, klubowi Jedności powiem, że za faworyta uważam Jedność. Każdy zespół ma tam jakieś swoje cele. Chcemy utrzymać się w tej lidze i na tym poziomie zostać jak najdłużej. Może z czasem, jeśli będzie taka sposobność awansować wyżej. Ale jak to mówią czas pokaże. Na chwile obecną jesteśmy w takim a nie innym miejscu może nam się uda. Może być, że Konstancin bardzo szybko pójdzie w górę.
A Kosa trzeba pamiętam utrzymała się w lidze okręgowej dzięki tym wszystkim permutacją
Bardzo dobrze, że Kosa się utrzymała. Jest to taki klub, który prowadzi prace z młodzieżą od podstaw. Także fajnie, że się utrzymali w lidze okręgowej, miło by było widzieć, że wszystkie zespoły z naszego rejonu z czasem rok po roku pójdą w górę i będziemy awansować do wyższych lig. Wiadomo też, że się łączą się z tym koszty. Fajnie by było jak by gmina się wykazała
Czy pańskim zdaniem Polonia Warszawa powinna była zostać zdegradowana do IV ligi a nawet groził im spadek do ligi okręgowej.
Wiadomo, że w związku z kłopotami finansowymi klub z Polonii nie mógł przystąpić do rozgrywek Ekstraklasy, wiemy też o tym, że to jest zasłużony klub, dla polskiej piłki nożnej. W Warszawie jest różnie odbierany, starsze jakieś tam roczniki twierdzą, że jest to tylko dla nich najważniejszy klub, młodsze są znowu zwolennikami Legii, ale to jest jakaś inna historia polskiej piłki. Nie tylko ten klub w Polonii ma swoje problemy. Dobrze, że w tej lidze okręgowej zorganizowało się jakieś towarzystwo, które będzie popierało ten sport. Będzie się starało pomóc stanąć na nogi Polonii Warszawa, to miłe. Tak sie też stałą z Warszawską Gwardią. Zespoły, które miały przyjemność grać w europejskich pucharach miejmy nadzieje, że kiedyś się odbudują, borykają się z coraz większymi kłopotami finansowymi..
Jak wyglądają przygotowania do sezonu? Czy są jakieś transfery? Ktoś przychodzi, ktoś odchodzi?
Przygotowania do sezonu zaczęliśmy 15 lipca, korzystamy tutaj z naszych lokalnych obiektów, czyli z Żabieńca, a także za zgodą prezesa i trenera klubu Sparty Jazgarzew możemy korzystać z ich obiektów, także jesteśmy im bardzo wdzięczni na łamach prasy lokalnej i mediów. Po za tym korzystamy z różnych obiektów, ośrodków także okolicznych. Rozegraliśmy dwa spotkania kontrolne, z UMKS Piaseczno 3:0 oraz dzisiaj z Sempem Warszawa wygraliśmy 1:0. Na pewno będą transfery. Na chwile obecną nie chcę mówić i zapeszać. Te ostanie mecze nie mają zawsze przyłożenia na wyniki.
No i trzeba przypomnieć o tym, że UMKS Piaseczno tak naprawdę się dopiero teraz rozbudowuje.
No nie można nic chłopakom ujmować. Bo całkiem nieźle wypadli zarówno jeden zespól czyli mój jak i trenera Ludwiniaka. Podobny mecz był w dniu dzisiejszym gdzie również dobrze wypadła SEMP Warszawa zobaczymy jak to będzie wyglądało w przyszłości.
Czy podczas tego meczu widział Pan potencjał w drużynie UMKS Piaseczno?
Owszem. Jak to początki zawsze są ciężkie dla trenerów, ale na pewno jest potencjał w tamtym zespole. Myślę, że trener Ludwiniak ma tam swoją koncepcję, takie filozofowie gry. Z czasem to wszystko zazębi, zatrybi i będą się w końcu liczyć w tej A klasie.
Cel na ten sezon?
Na pewno chcielibyśmy być jak najwyżej w tabeli. Możemy sobie śmiało powiedzieć żeby chcemy się utrzymać, że chcemy być jak najwyżej w tabeli, zdobywać jak najwięcej punktów. Czyli potocznie mówiąc oczka. Dzisiaj zdobędziesz trzy oczka, jutro jeden, najważniejsze żeby nigdy nie być na zero i konsekwentni nawiązując do kabaretu w Koszalinie cały czas do przodu.
I na koniec ulubiony klub?
Z tego powodu, że jesteśmy na Mazowszu to jestem za zespołami z Mazowsza. Ale oczywiście mój ulubiony klub Legia Warszawa.
Dziękuje za rozmowę.
Rozmawiał: Krzysztof Mogilski.