Po takiej środzie nie pozostaje człowiekowi nic innego jak usiąść w fotelu z napojem zawierającym chmielne procenty i obejrzeć pierwszy lepszy film/serial w telewizji. I mądrze zrobili jedynie ci, których droga wiodła do Złotokłosu. W Piastowie i Piasecznie pechowcy wydawali dźwięki podobne do zwierząt podczas obolewania – jęki i krzyki rozpaczy. Ale od początku.
Jeden z meczy GOSIRek na jesieni fot. SS
EKSTRALIGA KOBIET: Kończ waść ten sezon
Teoretycznie ostatni mecz sezonu (w praktyce zaplanowano na niedzielę godz. 13) w wykonaniu GOSIRek był jednym z najgorszych w sezonie (a tych było wiele). Przyjechały akademiczki z Wrocławia które wywalczyły 4 miejsce na koniec ligi. Obsada sędziowska rodem z lubelszczyzny. Obserwatorem był nie byle kto, bo sam Michał Listkiewicz. Pierwsze 20 minut gry były dość przyzwoite – sondowanie jednej i drugiej strony, kilka strzałów w tym Lindy Dudek i Marty Stodulskiej. Lecz woda zaczęła się przelewać z butelki chwilę później gdy Izabela Zdonek brudalnie sfaulowała jedną z rywalek. po czym został podyktowany rzut karny (nie pierwszy zresztą). Brakowało milimetrów a Kaja Ożgo sięgnęłaby futbolówki.
Do przerwy mozolnie uwidaczniała się przewaga klubu ze stolicy województwa Dolnośląskiego. Podobnie bylo przez kwadrans drugiej odsłony spotkania Reszta meczu doprowadzała do skrętu kiszek. Wpierw mocne i zarazem piękne uderzenie w wykonaniu pomocniczki przyjezdnych w 54 minucie. Na następny etap upokorzenia trzeba było czekać dość długo (27 minut), Kolejne 180 sekund i 0:4. Jeszcze chwila i kolejny karny. Tym razem bezbłędna golkiperka gości dopięła dzieła zniszczenia. 0:5.
GOSIRki Piaseczno – AZS Wrocław 0:5 (0:1)
GOSiRKi: Ożgo – Kacprzak, Baran, Augustyniak, P. Należyta (58 Ślubowska), Zdonek (87 E. Należyta), Grudzińska (58 Olszewska), Bielińska, Chapska, Dudek – Stodulska
A-KLASA: Poziom godny derbów
5 czerwca zalało stadion w Złotokłosie. Z tego względu zarządcy ,,San Sioro" zadecydowali by derbowy, ale jakże istotny mecz przełożyć na godz. 18. Istotny z tego względu, że goście jeszcze mają szanse na awans do Ligi Okręgowej (choć nie wiadomo jak z nim ostatecznie będzie – tekst na ten temat w niedalekiej przyszłości). Od początku meczu piłkarze zarówno rezerw Perły Złotokłos jak i Jedności Żabieniec walczyli dosłownie o każdy milimetr boiska.
Perła II Złotokłos – Jedność Żabieniec 2:3 (1:2)
B-KLASA: Kres możliwości uzyskany
Mimo porażki kilka dni temu z Przyszłością II Włochy (1:2) rezerwy Jedności miały jeszcze niewielkie szanse na prześlizgnięcie się o poziom wyżej. Do wczoraj. Po godzinie 20-tej zakończyła mizerna batalia z Piastem II Piastów okraszona jedyną bramką strzeloną przez klub położony na zachód od stolicy. Gdyby wczoraj i w niedzielę tarcza była niesiona, a nie leżałoby się na niej, to weekend byłby zdecydowanie weselszy w budynku przy ul. Leśnej 15.
Piast II Piastów – Jedność II Żabieniec 0:1