Tym razem wczorajsze spotkania obfitowały tak naprawdę w jedną liczbę – 2. Po dwie bramki strzelili zawodnicy obu naszych drużyn w pierwszych połowach a Naprzod Stare Babice i KS Teresin doprowadziły do tego, że pouciekały Perle i Laurze po dwa oczka.
fot. DL
Spotkania pomiędzy Laurą Chylice a Naprzodem Stare Babice oraz Perłą Złotokłos i KS Teresinem zaczęły się z opóźnieniem wynoszącym ok. 15-20 minut. V-ce lider Ligi Okręgowej już w 7 minucie mógł zostać wytrącony z równowagi po ostrym faulu na najskuteczniejszym zawodniku klubu z Traugutta, Łukaszu Balcerowiczu którego zastąpił Konrad Zawadzki. Później się okazało że to było szczeście w nieszczęściu ponieważ 16 minut od wejścia na boisko dał swojej drużynie prowadzenie. Na kolejną próbę przedziurawienie przez piłkę siatki, w dodatku skuteczną trzeba było czekać tylko 4 minuty. Zamieszanie w polu karnym wykorzystał Piotr Wijatkowski który włożył nogę tam gdzie należy i ponownie piłka znalazła swe miejsce między słupkami. Później do głosu dochodzili tylko goście, którzy zdobyli kontaktową bramkę w 42 minucie, doprowadzili do tego, że podopieczni Krystiana Kopeckiego grali od 55 minuty w osłabieniu. Czara goryczy została przelana kilkanaście minut później gdy zespół z Teresina dopełnili formalości i doprowadzili do remisu.
Perła Złotokłos – KS Teresin 2:2 (2:1)
Z goła inna sytuacja była w tym samym czasie kilkanaście kilometrów dalej. Tam po bramkach Pawła Dudka i Łukasza Manii ekipa z Chylic po pierwszej połowie prowadziła 2 do 0. Jednakże raptem 25 minut wytrzymał na boisku przy zdrowiu Michał Walczak, gdyż po ostrym wejściu jednego z rywali musiał go zmienić Jarosław Komosa. Druga połowa to zgoła odmienny wygląd całej sytuacji – zmarnowany rzut karny oraz stracone dwa gole doprowadziłi do tego że nie wiadomo co myśleć o podopiecznych Daniela Barcickiego.
Laura Chylice – KS Raszyn 2:2 (2:0)
Teraz przed Laurą i Perłą ważny mecz – derbowy. Początek w sobotę o 16.