czwartek , 3 kwiecień 2025

Po weekendzie: Derbowy weekend jakich mało!

 Ostatni weekend przebiegł nam pod znakiem derbów. Nieudana inauguracja sezonu Gosirek Piaseczno. Słabsza runda IV ligowców, pierwsze zwyciestwo KS-u Konstancin, Laura umacnia sie na pozycji lidera, Żabieniec  wysoko wygrywa, oraz w jednym ze spotkań derbowych Orzeł Baniocha pokonuje Jeziorkę Prażmów aż 8:1! Tak by można było  w skrócie podsumować ostatnią kolejkę rozgrywek MZPN-u. 

II Liga kobieca:

Zacznijmy od Gosirek Piaseczno, które przegrały na wyjeździe 0:5 z Piastovia Piastów. Jak donosi fanpage Gosiki Piaseczno Fans: Sytuacje losowe spowodowały, że zbudowany na juniorskiej kadrze zespół nie mógł w inauguracyjnym meczu skorzystać aż z pięciu podstawowych zawodniczek. Po drugiej stronie mieliśmy doświadczony zespół gospodyń mający aspiracje awansu do pierwszej ligi, w składzie którego zobaczyliśmy kilka zawodniczek z ekstraligowym doświadczeniem. Po stronie przyjezdnych „ekstraligowym” CV mogły się pochwalić: Kaja Ożgo, Maja Rębiś, Marysia Borkowska i wracająca po kontuzji i długiej rehabilitacji Karolina Sobala. Pierwsza połowa meczu odbywała się w opadach intensywnej mżawki. W 9 minucie gospodynie przeprowadziły akcję prawym skrzydłem, którą zakończyły celnym strzałem główką na bramkę. Strzał nie do wybronienia. Zrobiło się 1:0. Przez następne 35 minut mecz stał się wyrównany. Swoje sytuacje miały zarówno GOSiRki jak i gospodynie. Niestety przed samą przerwą (44 minuta) zespół z Piastowa wykonywał rzut rożny. Pierwszy strzał wybroniła Kaja Ożgo, ale po dobitce piłka znalazła drogę do siatki. Na przerwę zespół Gosirek schodził przegrywając 2:0.
W drugiej połowie opady ustały, a mecz stał się szybszy. Zespół z Piastowa znalazł jeszcze trzykrotnie drogę do bramki GOSiRek i mecz zakończył się porażką 5:0.

IV liga 

Niestety MKS Piaseczno poniosło już trzecią porażke z rzędu u siebie a ich rywalem byli piłkarze z Energii Kozienic, która dwie kolejki wcześniej została pokonana przez Perłe Ztokłos. Mimo że Kozienice nie zaczeło dobrze spotkanie, to i tak udało im się stworzyć dwie sytuację podbramkowe gdzie interweniowac musiał stoper gospodarzy Kamil Ziemnicki. Póżniej jak czytamy na oficjalnym portalu MKS-u: Piaseczno miało w tej części gry lekką przewagę optyczną i kilka razy przedostało się w okolice pola karnego Kozienic, tyle że w decydujących momentach – czy to po dośrodkowaniach Łukasza Krupnika i Filipa Jadackiego z lewej strony, czy to po zagraniu Dominika Witkowskiego z prawej – zawsze brakowało albo nieco siły, albo odrobiny precyzji. Najlepszą sytuację do otworzenia wyniku miał w 45. minucie „Witek”, który odważnie wszedł prawą stroną w obręb „szesnastki”, ale Emil Piaseczny zdołał czubkami palców odbić piłkę, lecącą w długi róg, zaś pomyłka arbitra pozbawiła nasz zespół nawet rzutu rożnego.

Druga połowa to był koszmar dla biało-niebieskich. Zawadzki uderza lekko z prawej strony pola karnego, Wąszewski odbija piłkę tak, że ta trafia pod nogi kończącego akcję Skowrońskiego, który wślizgiem wyprowadza swoją drużyne na prowadzenie. W 64 minucie przyjezni podwyższyli stan spotkania lecz nasi się nie poddali i zdobyli kontaktową bramkę.  Kamil Ziemnicki astystował przy golu Dominika Witkowskiego, który sprytnym strzałem pokonał golkipera przyjezdnych Emila Piasecznego. Energia próbowala się odgryźć w 70 minucie spotkania lecz strzelec drugiej bramki Zawadzki kiksuje bardzo blisko bramki, a piłka poleciała siną w dal nad poprzeczką. Ktoś by powiedział "ale urrrwaaaał".  Ostanie 15 minut to dominacja MKS-u , lecz nic to nie dało i trzecia porażka w lidze stała się faktem. Oby trener klubu kontynuującego tradycję KS-u Piaseczno znalazł receptę na lepszą formę swoich podopiecznych i to jak najszybciej, ponieważ ostatnia drużyna która się utrzyma w czwartej lidze to będzie szósta ekipa w tabeli. Reszta ma spaść do okręgówki. 

MKS Piaseczno 1-2 Energia Kozienice (mecz bez udziału publiczności)

 65' Witkowski 

F.Jadacki, Witkowski 
 

Piaseczno: Wąszewski – Oleksiak, Dobies, R.Majewski, Ziemnicki – Doliński, F.Jadacki (55' A.Samoraj) – Deperasiński (46' Beytling), Skóra (76' A.Szewczyk), Ł.Krupnik – Witkowski.

 

Kilkanaście kiliometrów dalej, druga ekipa z gminy piaseczyśkiej podejmowała u siebie rezerwy Znicza Pruszków, która tak  sobie radzi w obecnym sezonie. Perła po wysokiej porażce z Błonianką Błonie 0:8, chciała zrehabilitować się swoim kibicom zdobyciem trzech punktów. Niestety musięli sie pocieszyć tylko jednym remisując bezbramkowo.  

Pierwsza połowa była spokojna, senna, wrecz do poduszki. W drugiej połowie  w końcu gospodarze zaczeli przeprowadzać  zwawsze ataki, ktore prawie skonczyły sie bramka. Prawie bo odgwizdano spalony.  Co po tym meczu miał nam do powiedzenia prezes Perły Złotokłos Rafał Tchórzewski?

W miniona sobotę towarzyszyłem Perle II, więc za duzo nie mogę powiedzieć o meczu Pierwszej Perły, aczkolwiek z relacji, trenera, zawodników i kibiców, jak zawsze stronniczych, bo to ludzie związani z klubem, a jednak odebrano nam III punkty nie uznajac prawidłowo zdobytej bramki przez Wojciech Piotrowskiego w 85 minucie spotkania. Wg arbitrów był spalony. 

Perła Złotokłos-Znicz II Pruszków 0:0

  Grzegorz Gotchold.

 

Ostatnia ekipa piaseczyńska Sparta Jazgarzew, również nie zaliczy kolejki do udanych. Po bardzo dobrym wygranym spotkaniu na środowym wyjeździe z Pogoń Grodzisk Mazowiecki, Spartanie przegrali u siebie 0:3 z Bronią Radom. Jednak jak powiedział nam pierwszy bramkarz Sparty Jazgarzew Przemysław Ryczko, który pauzował za kartki i oglądał mecz z trybun wynik nie odwierciedla całego przebiegu spotkania. 

Wynik 0:3 nie odzwierciedla tego co się działo na boisku. Nie byliśmy drużyną gorszą. W pierwszej połowie byliśmy lepsi a jednak przegrywaliśmy 1:0 do przerwy. W drugiej połowie bardzo szybko dostaliśmy czerwoną kartkę no i stało się. W poprzedniej kolejce udało sie wygrać w dziesięciu a nawet w dziewięciu, tym razem się jednak nie udało. Ze stylu z niedzielnej gry naprawdę nie mamy czego sie wstydzić. Jeżeli będziemy dalej tak grali, to pierwsza szóstka jest w naszym zasięgu. 

Sparta Jazgarzew-Broń Radom 0:3.

 Bartosz Orłowski 56' (samobójcza)

19' Kamil Domański 

49 min. Arkadiusz Ryś 

Po pięciu kolejkach liderem jest Pilica Białobrzegi mająca 15 punktów na koncie. Na drugim miejscu jest Oskar Przysucha ,mająca dwa punkty straty. Trzecia jest Mszczonowianka Mszczonów. Sparta Jazgarzew  zajmuję czwarte miejsce i ma  tyle samo punktów co Mszczonów. MKS Piaseczno zajmuje 11 miejsce z 4 pkt natomiast Perła dwie pozycje niżej. 

Liga Okręgowa:

W lidze Okregowej Sparta II Jazgarzew po wysokiej wygranej 8:0 z Błękitni Korytów przegrywa Sempem Ursynów 2:3. W drugim spotkaniu KS Konstancin  w końcu inkasuje pierwsze trzy punkty w sezonie z KS-em Teresin wygrywając 4:2 i oby to było spotkanie, po którym drużyna z ul. Literatów 44 w końcu zacznie wygrywać. Co powiedział nam trener Michał Madeński?

Jestem bardzo dumny z mojej drużyny, pokazali charakter i widać że wracają na odpowiedni tor. Mimo dobrej gry na drugą połowę wychodziliśmy z wynikiem 2:1 dla rywala. W drugiej części odwróciliśmy losy meczu i strzeliliśmy 3 bramki. Cieszy ilość młodzieżowców w składzie i debiut zawodnika z rocznika 2001 Kacpra Ciesielskiego. Każdy kto był na meczu nie mógł narzekać na poziom spotkania. Mimo dużej radości z 3 punktów z pokorą ale i pewnością siebie podchodzimy do kolejnych spotkań. Walczymy dalej

Sparta II Jazgarzew zajmuje obecnie piąte miejsce tracąc do lidera Józefovia Józefów 4 pkt. KS Konstancin na razie jest na 13 pozycji. 

A klasa:

W A klasie w spotkaniu derbowym Nadstal Krzaki Czaplinowskie przegrywa z Laurą Chylice 1:2,(pisaliśmy o tym spotkaniu tutaj https://psnews.com.pl/blog/2017/09/03/nadeslane-laura-dalej-liderem)

MKS II Piaseczno zremisował z silną ekipa GLKS Nadarzyn 2:2, natomiast w pozostałych dwóch spotkaniach drużyny sprawiły nam wielką radość. FC Lesznowola po pierwszej porażce w inauguracyjnym meczu pozbierała się do kupy i ograła UKS Siekierki Warszawa 2:0. Co powiedział nam grający trener Oskar Śliwowski?

Powiedzieliśmy sobie w szatni, że wychodzimy zmotywowani na 100 procent, i moi zawodnicy potwiedzili to na boisku. Wyszliśmy bardzo zmotywowani, walczyliśmy na każdym centymetrze boiska, cała pierwsza połowa była dobrze wykonana przez nas. Prowadziliśmy grę od tyłu, blok defensywy wyglądał bardzo dobrze, co dla nas najważniejsze na zero z tyłu. Druga połowa wyglądała tak samo, a do przerwy było 0:0.Mieliśmy swoje sytuację których nie wykorzystaliśmy, mało strzałów na bramkę. Trzy setki mieliśmy lecz niestety nie zakończone bramką. W drugiej odsłonie spotkania wyszliśmy jeszcze wyżej, jeszcze mocniej, i skutkiem tego były dwie poprzeczki i dwie bramki. Pierwsza bramka wpadła dopiero w 80 minucie, druga w 85, na sam koniec meczu, ale to tylko potwierdziło naszą dominację. Wygladalismy o wiele lepiej bo Siekierki zrobiły może tylko trzy kontry z czego tylko z dwóch mogło być nie wesoło. Mieli jeszcze rzut wolny. Niczym więcej nas nie zaskoczyli. Pojechaliśmy na to spotkanie w 12 osób a na odprawie meczowej powiedziałem chłopakom że nie liczy się ilość tylko jakość.  No i jakoś wygrała! Chciałem tylko jeszcze na koniec wymienić naszego bramkarza Macieja Bramsona, który  dopiero po czterech miesiącach przerwy wszedł na bramkę. Jego dobra postawa na boisku, przyczyniła się również do zwycięstwa. 

Sobotni mecz  na wyjeździe z Gromem II Warszawa był ostatnim spotkaniem dla Dariusza Zabiżewskiego który wyjeżdza na wymianę studencką za granice i jego obowiązki przejmie jeden z grających piłkarzy Matulka. Wracając do meczu Jedność aby pożegnać godnie swojego trenera pokonała bardzo wysoko rezerwy Gromu 10:1 . Co powiedział nam obecny na meczu prezes Jedności Paweł Sawa?

Na ładnym boisku sztucznym w Warszawie odbyło sie spotkanie między Gromem II Warszawa a Jednością Żabieniec. W jednostronnym tak naprawdę spotkaniu Jedność pokonała drużynę 10:1 a to był i tak najniższy wymiar kary. Bramkę którą straciliśmy najprawdopodbniej nie było, ale już nie ważne. Do przerwy było już 5:0. Drużyna przeciwna wyglądałą dosyć słabo, nawet jak na A klasę, więc myślę że jeżeli dalej będą tak grali to nie poradzą sobie w naszej lidze. 

Laura Chylice  prowadzi w lidze. Tuż za nią są piłkarze Jedności Żabieniec z dwoma punktami na koncie. Czwartą pozycję zajmuje MKS II P-no, dziewiąte miejsce okupuje Nadstal Krzaki Czaplinowskie oraz na dziesiątym miejscu jest FC Lesznowola. 

 

B klasa: 

A co w naszej ukochanej 8 lidze mistrzów? W tej kolejce kibice mieli niezły problem żeby wybrać sobie mecz. Trzy derby w B klasie i jedna w A klasie? Naprawde było co wybierać. Zaczniemy od Korony Góra Kalwaria która odniosła pierwszą porażkę  w sezonie 1:4 z dobrze grającymi rezerwami Perły Złotokłos, żłożonych z samych młodych wychowanków Perły. Co nam powiedział prezes Złotokłosu?

Przez pół roku, które dalismy naszym rezerwom, rzetelnie przygotowaliśmy sie do nowego sezonu zarówno od strony sporowej, jak równiez logistycznej. Zdaję sobię sprawę, że dla niektórych może to dziwnie brzmieć, ale druga drużyna Perły jest dla klubu bardzo ważna i stanowi jego wazny element, w którym mogą się ogrywać zawodnicy, którzy ukończyli swoja przygodę z piłka w juniorach. Dlatego też bardzo leży nam na sercu, by druga Perła grała w wyższej lidze niż dziś gra. Na dzień dzisiejszy zawodnicy realizuja wyznaczony cel i pracuja, by w nowym sezonie grać w wyższej lidze. To oczywiscie dopiero poczatek sezonu i jeszcze wiele moze się w nim zdarzyć, ale Perła na dzień dzisiejszy ma potencjał piłkarzy i z niego korzysta.
Co do ostatniego meczu z Koroną to dobrze w niego weszlismy, lecz po głupim błędzie straciliśmy bramkę. Drużyna Perły II, jak to pokazała w ostatnich spotkaniach zagrała konsekwentnie do końca i uzyskała satysfakcjonujący wynik.

W drugim spotkaniu derbowym Orzeł Baniocha pokonał u siebie odwiecznego rywala 8:1.  Mecze pomiędzy tymi drużynami są wyjątkowe. Jest to spowodowane pewną historią z przed dwóch sezonów, kiedy to Orzeł Baniocha walczący o awans do A klasy, musiał wygrać właśnie z Prażmowem. Wydawało się że Baniocha zainaksuje trzy punkty, bo orzeł prowadził już 2:0, a  prażmowianie grali jeszcze bez bramkarza, ale Jeziorka nie odpuściła  i dogoniła a potem strzelając bramkę za bramką wygrali 6:5. Od tamtej pory jak nam powiedział piłkarz Jeziorki Prażmów Mateusz Kuklewski mamy takie nasze lokalne El Clasico.  Czytając relacje z fanpega klubu Orła Baniocha: Wczorajszy mecz z Jeziorką Prażmów zakończył się nokautem, wynik- 8:1 dla naszego zespołu. Od pierwszej do ostatniej minuty prowadziliśmy grę i przeważaliśmy w każdym aspekcie gry.​  Jak ocenił występ swojej drużyny piłkarz Prażmowa?

Jeśli chodzi o to spotkanie derbowe z Orłem Baniocha, to ciężko tak naprawdę powiedzieć coś konkretnie. Sam jestem zawodnikiem a zarazem założycielem klubu, nadal są we mnie jakieś emocje po tym spotkaniu. Na pewno byliśmy słabsi i to nie ulega żadnej wątpliwości. Boisko było świetnie przygotowane, my byliśmy jeszcze niedawno drużyną która nawet w takim stanie personalnym tą Banioche by ograła. Odeszło od nas trzech podstawowych zawoników w tym nasz grający trener i okazuje się że jesteśmy zespołem dużo gorszym a przynajmniej w tym dniu i w tym momencie. Oczywiście to nie są dobre usprawiedliwienia na tak wysoką porażkę. Ja w swoich wystepach nie pamiętam, żebym tak wysoko przegrał. Oni byli przedewszystkim szybsi, lepsi jesli chodzi o agresję, na pewno lepiej ustawieni taktycznie. Nasz nowy trener jeszcze uczy drużynę bo to dopiero początek. Też mieliśmy swoje sytuację z przodu ale nie wykorzystaliśmy tego bo byliśmy bezbarwni. Doping na  obiekcie Baniochy bardzo pomagał gospodarzom a nam zawodników chyba odwrotnie. 

UKS Tarczyn pokonuje w tarczyńskich derbach Grom Prace Małe 3:1, SRS Zamienie przegrywa 0:5 Orłem Parysów (pisaliśmy o tym tutaj https://psnews.com.pl/blog/2017/09/04/nadeslane-w-10-u-to-ciezko/ ), natomiast Walka Kosów notuje drugie zwyciestwo tym razem z KS Glinianką 3:1.

Sytuacja w tabeli 8 ligi mistrzów przedstawia się następująco: 1.Perła II Złotokłos, 9 pkt, 3. Walka Kosów 7 pkt, 4. Orzeł Baniocha , 5. Korona Góra Kalaria po 6 pkt, 7. UKS Tarczyn 4 pkt, 9, Grom Prace Małe, 11 Jeziorka Prażmów po 1 pkt. Ostatnie miejsce bez punktów zajmuje SRS Zamienie.

Krzysztof Mogilski, fot: Gosirki fans

2013-2024 by Piaseczno Sport News