Informacja z ostatniej chwili! Pięcioletnia walka na najwyższym szczeblu kobiecych rozgrywek pójdzie na marne. Jak podaje oficjalny fanpage fb KS Piaseczno, zarząd klubu GOSiR-ki Piaseczno, podjął decyzję o wycofaniu swojej seniorskiej ekipy z ekstraligi. To oznacza że w ciągu najbliższych miesięcy nie ujrzymy naszego jedynaka w tych rozgrywkach.
Dlaczego podjęto taką a nie inną decyzję? Na oficjalnym fanpage’u KS Piaseczno Tomasz Dudek drugi trener drużyny powiedział: – „Drużyna została dosłownie przed momentem oficjalnie wycofana z Ekstraligi. Powodem są, niestety, pieniądze. Do ostatniej chwili szukaliśmy środków, które pozwoliłyby nam na grę, ale nic nie udało się już zrobić”– powiedział Tomasz Dudek, który wraz z Mariuszem Malarzem prowadził seniorski zespół GOSiRek.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że gmina Piaseczno nie bedzię już pomagała finansowo drużynie seniorskiej a był to podstawowy warunek żeby w ogóle dziewczyny mogły myśleć o grze w najwyższej klasie rozgrywkowej w kobiecej piłce. Drugi powód brak potencjalnych sponsorów a trzecim jest bardzo wąską kadra na dzień dzisiejszy seniorskiej drużyny bo około 7 osób.
Pytanie jest teraz następujące. W jakiej lidze ujrzymy nasze dziewczyny? Na wspomnianym powyżej fanpegu założyciel, wieloletni trener w poprzednich latach a ostatni prezes klubu Krzysztof Dudek powiedział że GOSiRki przystąpią do rozgrywek w II lidze i będzie opierał się w zdecydowanej większości na juniorkach z Piaseczna i okolic. Czy tak będzie? Oby Podlaski Związek Piłki Nożnej, związek zarządzający trzecim szczeblem rozgrywkowym był łaskawy. Czekamy na dalsze komunikaty a po nich na pewno poinformujemy was na łamach naszego serwisu.
SPROSTOWANIE: Gmina nie wycofuje się z dotowania GOSiRek, ba – nawet nie może tego zrobić. Autor artykułu nie wspomniał o tym źe klub starał się o dodatkową transzę wsparcia z miejskiego ratusza. Władze odmówiły a w grę wchodziły fundusze w granicach co najmniej kilkunastu tysięcy złotych które miałyby zmniejszyć lub zlikwidować zadłużenie klubu opiewające na sumę 60 tysięcy zł. (DL)
Krzysztof Mogilski, fot: Rafał Osełka