Coraz bardziej rozkręca sie karuzela piłkarska. Na starcie stanęły GOSiRki oraz dwóch IV-ligowców. Bilans w skrócie – mocno ujemny. Więcej szczegółów niżej.
Zaczniemy od dam które po raz pierwszy w tym roku walczyły o ligowe punkty. Dojechały do przystanku Wałbrzych. Tam czekał na nie jak zawsze teamtejszy AZS PSWZ. Przypuszczamy że gospodynie ze zdumieniem patrzyły na wyczyny biało-niebieskie (wiemy, że od dawna w takich strojach nie grają, tzw "piaseczyńskie przyzwyczajenie") które wedle postawionego cenu za wszelką cenę broniły swej bramki. Ostatecznie dwa razy została znaleziona luka w defensywie podopiecznych Mariusza Malarza a miało to miejsce tuż po rozegraniu stałych fragmentów gry. w 9 i 26 minucie.
Co ciekawe, trójka z czterech zawodniczek które do boju z ławki wysyłał szkoleniowiec klubu z Piaseczna… debiutowały w Ekstralidze. Były to: Julia Błażejowska (juniorka która pierwsze nauki futbolu przyjmowała w Resovii Rzeszów), Marianna Borkowska (rownież juniorka, wcześniej szlifowała umiejętności w jednej z akademii piłkarskich) a także piłkarka w której pokłada się największe nadzieje – Julia Mordel. Poza nimi na boisku pojawiła się… pierwsza w historii zagraniczna reprezentantka klubu z 1 Maja – Angelina Ignatjeva.
AZS PSWZ Wałbrzych – GOSiRki Piaseczno 0:2 (0:2)
GOSiRki: Kanclerz – Rosińska, Sosnowska, Kędzierska, Orzepowska (88' Borkowska) – Kołek, Sobczak (78' Mordel), Tkaczyk, Rębiś (60' Ignatjeva), Dudek (88' Błażejewska) – Ciupińska
<- Sąsiedni tłium przerazić mógł | Remis na własne życzenie->
Darek Lipski