Ostatnie miesiące z pewnością nie należały do najłatwiejszych dla zarządu i klubu MUKS Krótka Mysiadło. Z informacji które do nas docierają, kadetki Mysiadła odchodzą do Perły Złotokłos, a z najnowszych wiadomości klub może się rozpaść.
A skąd się stworzyła taka nieprzyjemna sprawa? Jak pamiętacie pisaliśmy na naszym fanpegu informacje o tym że trener Tadeusz Ordyłowski stracił prawo do trenowania kadetek przed zakończeniem umowy. Jak tłumaczył wtedy zarząd "Pan trener sam napisał że złożył rezygnacje w październiku". Im bliżej było końca roku wydawało się że mimo odejścia zasłużonego działacza klubu to wszystkie zespoły będą mogły dalej się rozwijać. Niestety na przełomie stycznia tego roku ukazał się wpis pani prezes wspomnianego klubu Agnieszki Soli, na jednej z grup Krótkiej Mysiadło o oddaniu sprzętu do 5 lutego. Jeżeli kadetki tego nie zrobią cytat: "… będzie to potraktowane jako przywłaszczenie mienia klubu". I można powiedzieć że po tym wpisie na serwisach społecznościowych i w samym klubie MUKS-u zawrzało w wyniku czego zrobiła się bardzo nieprzyjemna atmosfera. Oczywiście jak się dowiedzieliśmy parę zawodniczek oddało. Na koniec musimy jeszcze wspomnieć o tym że zawodniczki które odeszły do Perły Złotokłos rodzice chcą aby zarząd MUKS-u wydał licencje.
Kiedy tylko ten wpis się pojawił skontaktowaliśmy się z zarządem i zadaliśmy pytanie na temat odejścia zawodniczek.
Zarząd: Generalnie zarząd Krotkiej nie ma zamiaru zmuszać nikogo do gry w barwach naszego klubu. Na tak ogólne pytanie możemy udzielić informacji ,że jeśli jakiś klub zwraca sie do nas z prośbą o pozwolenie na grę ,zazwyczaj zgadzamy się na wypożyczenie zawodników lub zawodniczek po wywiązaniu sie ze zobowiązań zawodników wobec naszego klubu oraz po uzgodnieniu z klubem starającym sie o zawodnika ewentualnego ekwiwalentu lub opłaty za wypożyczenie.
Kiedy się zapytaliśmy jakich konsekwencji klub się spodziewa? Jakie poważne osłabienia będą przed przyszłym sezonem oraz czy klub zamierza na transferach młodzieży dostaliśmy taką odpowiedź:
W ostatnim okresie rezygnację z treningów złożyło kilka dziewcząt z drużyny kadetek. Zarząd przyjmuje każdą tego typu decyzję ze smutkiem. Brak tych osób przyśpieszy jedynie reorganizację sekcji, które tak czy inaczej musiałoby nastąpić w sezonie 2015/2016 z uwagi na przekroczenie granicy wiekowej kadetek niektórych zawodniczek. Zawodniczki, które zrezygnowały z trenowania, zgodnie z przepisami PZPS, pozostają zawodniczkami-wychowankami naszego klubu. Zarząd MUKS Krótka podjął decyzję, że w sezonie 2015/2016 nie będą dokonywane ostateczne zmiany barw klubowych, ponieważ nadal liczymy na powrót dziewcząt do klubu. W historii klubu nie praktykowaliśmy takich transferów. Nasze wychowanki grające w innych klubach są „wypożyczone”. Klub nie pobiera pieniędzy za wypożyczenia. Czasami negocjujemy ekwiwalenty (zazwyczaj 1 piłka meczowa) w zależności od możliwości klubów starających się o zawodniczki. Pragnę przypomnieć iż MUKS Krótka działa jako organizacja pożytku publicznego i „nie zarabia”. Wszystkie przychody klubu są wydatkowane na cele statutowe. Dla nas najważniejsze jest aby młodzież trenowała i kontynuowała kariery zawodnicze także w innych klubach.
Sekcja kadetek jest jedną z 6 drużyn prowadzonych w klubie. Obecnie skupiamy się na tworzeniu możliwie najlepszych warunków rozwoju sportowego pozostałym podopiecznym, wyrażającym zaangażowanie i zainteresowanie piękną dyscypliną sportu jaką jest siatkówka. Do klubu napływają nowi zawodnicy i zawodniczki więc ogólna liczba zawodników pozostaje na podobnym poziomie. Obecnie kondycja finansowa klubu jest dobra ponieważ od połowy listopada znacznie poprawiła regularność wpłat składek członkowskich. Nasze wysiłki i wyniki docenione zostały przez zawodników, rodziców oraz władze gminy, którzy wspierają naszą, w większości społeczną pracę.
Na koniec zapytaliśmy się ile dokładnie zawodniczek złożyło rezygnację z gry w klubie? Czy związku z tym jak dobrze rozumiemy sekcja kadetek wystartuje w najbliższym czasie w zawodach jeśli tak to jakich? Czy MUKS Krótka planuje wystawić zespół kadetek w przyszłym roku w rozgrywkach wojewódzkich i jakie cele stawia przed zespołem?
Zarząd: Zebranie zarządu z trenerami określające plany na sezon nastepny zawsze w naszym klubie odbywa sie w połowie czerwca. Prosimy o zadanie takiego pytania pod koniec czerwca.
Kiedy pytaliśmy o zdane rodziców i zawodniczek na ten temat odmówili nam udzielenia jakichkolwiek informacji z tego względu iż nie chcą zaczynać żadnej "wojenki". Jedynie czego pragną to tego, żeby zarząd Krótkiej wydał licencje dla dziewczyn które już sa w Złotokłosie. W trakcie tworzenia artykułu toczyła się wymiana myśli na naszym fanpage'u, którą pokazaliśmy prezesowi klubu, Agnieszce Soli-Manowskiej: Czy autor notatki widzi w tym coś nieprawidłowego? Dziwnego? Osoby rezygnujące z treningów są proszone o zwrot mienia klubu, z którego będą korzystać zawodnicy w klubie pozostający. Dbanie o majątek klubu, w którym trzeba liczyć każdą złotówkę należy do podstawowych obowiązków zarządu. Z tego co wiem to była kolejna prośbą. Stąd pewnie akcent, który autor podkreślił. Ojciej podopiecznej MUKS Krótka.
Nieco później ta sama osoba napisała w grupie dotyczącej spraw politycznych gminy Lesznowola komentarz w którym ostro atakowano Tadeusza Ordyłowskiego: Stroje zostały zakupione ze skromnych środków klubu na co Muks Krótka posiada dokument. Bardzo wiele mówiące i kuriozalne jest dlaczego niektórzy rodzice i zawodniczki byli przekonani, że stroje były zakupione ze środków prywatnych. Otóż informacja ta pochodzi od byłego trenera klubu Tadeusza Ordyłowskiego, który obecnie nakłonił zawodniczki klubu do trenowania w Perle. Według zawodniczek trener zebrał prywatnie pieniądze na ten cel o czym klub dowiedział się w styczniu br. tj. Panu redaktorowi polecam ten temat bo dla rodziców podopiecznych klubu pachnie to malwersacją, jeśli nie kradzieżą. Nie my oczywiście jesteśmy od rozstrzygania ale wiele osób społecznie zaangażowanych w życie kluby zastanawia się ile jeszcze innych kłamstw i niedopowiedzeń p. Ordyłowski ostatnio generuje by zaszkodzić klubowi, w którym jeszcze kilka tygodni temu pracował. Wyrządza w ten sposób wiele zła również ludziom, którzy przez wiele lat mu pomagali. W skrócie – wspomniana osoba stawia trenerowi mocne zarzuty. Kiedy zadzwonilismy do trenera Tadeusza, ten odmówił dalszej opinii w tej sprawie.
Co przyniesie przyszłość? Zobaczymy niebawem.
Krzysztof Mogilski fot. Ania Karim