Kadetki MUKS Krótka Mysiadło zainaugorowały sezon 2014-2015. Z jakim skutkiem?
Krótka Mysiadło- Osir żyradów
Dzisiejszy mecz z drużyną z Żyrardowa to kolejny mecz pomiędzy naszymi zespołami. W historii tych meczów tylko raz udało nam się wygrać. Już przed meczem było wiadomo że nie będzie to łatwy dla nas mecz a przeciwnik przyjechał w bardzo silnym składzie. Dość nerwowy początek oraz problemy z zatrzymaniem środkowej z Żyrardowa dały prowadzenie przeciwniczkom 4 : 1.
Doskonale weszła w zagrywkę Paulina Jończyk posyłając kilka asów iwyprowadzając nasz zespół na prowadzenie. Kolejna zawodniczka na zagrywce
Marta Nowakowska jeszcze powiększyła przewagę. Zawodniczki zaczęły bronić trudne ataki naszych przeciwniczek również ataki ze środka i pierwszy setspokojnie zakończyła asową zagrywką Ania Woźniak. W drugim secie niestety spadła skuteczność przyjęcia zagrywki i zaczęły się problemy. Pomimo dużej przewagi naszego zespołu błędy w przyjęciu szczególnie w końcówce zadecydowały o przegranej w tym secie.
Trzeci i czwarty set wyglądały podobnie bardzo dobrze funkcjonowała zagrywka w naszym zespole, doskonale wyprowadzane kontry, duża przewaga w ataku naszej drużyny i spokojne prowadzenie oraz pewne wygrane. Na trybunach dziś kibice świetnie się bawili grą naszych zawodniczek, pojawiła się nawet meksykańska fala, Głośnym dopingiem nieśli MUKS Krótką do
pewnego zwycięstwa.
Tomasz Nowakowski – Trener OSiR Żyrardów : Jest taki czasami dzień, kiedy jest wygrana a czasami przychodzi dzień kiedy jest przegrana. Trudno przeanalizować dzisiejszą grę naszych zawodniczek. Słabsza dyspozycja zespołu dnie dzisiejszym zadecydowała o przegranej. Gospodarze dysponują przepiękną halą aż chce się grać, dodatkowo kibice stworzyli fantastyczną atmosferę. Godne uwagi jest oświetlenie obiektu.
Hanna Szczepańska – Atakująca MUKS Krótka Mysiadło: Mecz był troszkę
męczący ale na szczęście udało nam się wygrać. Były stresujące momenty i
sytuacje Wszytskie obawiałysmy się tego meczu
Kinga Bojanowicz – Środkowa MUKS Krótka Mysiadło : Jeszcze dużo mi brakuje
do moich starszych koleżanek, jestem szczęśliwa że trener ma do mnie
zaufanie. Myślę że jeszcze muszę się dużo nauczyć ale super, że wygrałyśmy
i z tego jestem najbardziej zadowolona.
MUKS Krótka Mysiadło-UKS Sparta Grodzisk Mazowiecki.
Mecz rozpoczął się z niewielkim opóźnieniem. Jednak niedziela 10:00 to jest za wcześnie i dla zawodniczek i dla kibiców, którzy w niedzielnym poranek stawili się na meczu jednak było ich znacznie mniej nić dzień wcześniej.
Mecz rozpoczął się dla nas bardzo dobrze od pewnego i wysokiego prowadzenia. Nasze zawodniczki doskonale radziły sobie w każdym elemencie gry a mocne ataki rozbijały dosłownie obronę rywalek.
Po pewnie wygranym pierwszym secie, przyszło małe rozkojarzenie w zespole, spadł procent skuteczności w przyjęciu i mecz się wyrównał. Zapowiadała się nerwowa końcówka, w której popełniliśmy kilka prostych błędów i rywalki doprowadziły do wyrównania 21:21. Na boisku pojawiła się Ania Woźniak i najpierw dobrze przyjęła co pozwoliło wyprowadzić akcję w ataku a zaraz potem zagrała Ania asa serwisowego.
Wygrana 25:21 podłamała zawodniczki z Grodziska. Trzeci set to wyraźna dominacja Krótkiej, na boisku pojawiły się dwie debiutantki Maja Sumińska i Mery Dolska a seta kończyliśmy w rezerwowym składzie. Kolejne zwycięstwo nad trudnym rywalem dało nam awans na pozycję lidera II ligi grupy C.
Patrycja Ciechomska – kapitan zespołu UKS Sparta Grodzisk Mazowiecki :
Ogólnie nasze przeciwniczki zagrały dobry i równy mecz, my niestety popełniliśmy dużo głupich błędów. Wykazywałyśmy w każdym momencie tej gry. Myślę, że w rewanżu macie się czego bać. Do zwycięstwa zabrakło komunikacji, nie było za dobrze. Będziemy walczyć do samego końca o awans do I ligi,
nie ma sensu odpuszczać, gra się do końca.
Marcin Urbala – II trener MUKS Krótka : Według mnie nie był to trudniejszy
mecz od wczorajszego. Dziewczyny po wczorajszym spotkaniu były bardzo
zmęczone i to dało się zauważyć . Nie da się ukryć, że dzisiejsze
przeciwniczki były dużo lepsze od zawodniczek z Żyrardowa.
Paulina Jończyk-Sobiech – przyjmująca MUKS Krótka : Dzisiejszy mecz nie był
złym meczem naszej drużyny, lecz zdecydowanie mogłyśmy pokazać więcej.
Nasza dobra, lecz nie idealna gra w odbiorze pozwalała na zadowalające
rozegranie piłki, a to znakomicie wykorzystywały nasze zawodniczki. Bardzo
dobrze w ataku spisała się między innymi Hania Szczepańska. Następnym
pozytywem była też nasza zagrywka zdecydowanie utrudniająca grę
przeciwniczek. Tutaj większość zawodniczek dawało sobie radę, lecz
wyróżniała się Klara Kotkowska, która zagrywką przynosiła nam najwięcej
punktów.
Drużyna przeciwna nie zagrała złego meczu, lecz poza drugim setem nie
postawiła większego oporu. W rewanżu jeszcze raz pokażemy na co nas stać i
postawimy kolejny krok w stronę baraży, o które w tym sezonie zaciekle
walczymy.
tekst:Tadeusz Ordyłowski/KM foto: Muks Krótka