Kiedy piaseczyńskie ekipy walczyły o awans do dalszej fazy Okręgowego Pucharu Polski, w tym czasie piłkarze FC Lesznowoli rozegrali zaległy mecz ligowy A klasy z Gwardią Warszawa. Gwardia Warszawa to bieniaminek A klasy, który został pokonany wcześniej przez MKS II Piaseczno aż 6:1 a FC Lesznowola po słabym starcie wydawało sie że wraca na dobre tory.
Mecz zakończył się wynikiem 3:3. Jak to spotkanie opisał i ocenił trener Gwardii Konrad Szczepański?
Drużyna Lesznowoli lepiej weszła w to spotkanie, prowadzac 1:0 po 5 minutach. Szybko zareagowalismy na straconą bramkę, tutaj zdecydowanie plus, bo już dwie minuty później było 1:1, ale to zespół gospodarzy schodził na przerwę z dwubramkową przewagą (3:1). Pierwsza połowa, uważam że była wyrównana jeżeli chodzi o wykreowane sytuację, jednak biorąc pod uwagę skuteczność ta, bezwzględnie była po stronie Lesznowoli. Graliśmy mało agresywnie w odbiorze, mieliśmy kilka okazji, ale brakowało ostatniego podania albo skutecznego wykończenia. Druga połowa zdecydowanie lepsza z naszej strony. Zaczelismy wiecej biegać, walczyć praktycznie o każdą piłkę, atakować wiekszą liczbą zawodników, przyjemnie się na to patrzyło. Stworzyliśmy sobie wiecej okazji od przeciwnika. Widać było zespół, który wyszedł z zamiarem wygrania tego meczu. Lesznowola miała swoje sytuację, ale nie zdołała pokonać w drugiej części, naszego bramkarza. Dwa gole strzelone przez nas po ładnych, szybkich akcjach sprawiły, że w końcówce meczu spotkanie bardzo się otworzyło. Świadczyć może o tym fakt, że w ostatnich 30 sekundach meczu, my i Lesznowola, mieliśmy 100 procentowe okazję do zdobycia bramki. Podsumowując krótko spotkanie. Cieszy 1 pkt przywieziony z wyjazdu i okoliczności, w jakich ten punkt się wywalczyło. Jednak z drugiej strony pozostaje niedosyt, że nie potrafiliśmy zachować więcej zimnej krwi i strzelić jednego gola więcej od przeciwnika.
FC Lesznowola-Gwardia Warszawa 3:3(3:1)
'1 Mariusz Skalski, '14 Konrad Kowalczyk '43 Oskar Śliwowski-5'Ziułkowski, 59' Komorowski , 65' Chmielewski
Widelski 88'.
Krzysztof Mogilski